sobota, 9 lutego 2019

Anioł na rowerze

       
            Fotografia przedstawia obraz pt,,anioł na rowerze,, Adriany Laube.

      Anioł na rowerze przemyka przez miasto, nieposirzeżenie mija muzeum, fontanny na rynku, Kolegiatę. W lokach cherubinka chowa się wiatr, można by rzec, że w nich odpoczywa. Przycupnął cichutko na chwilkę, koła roweru stukają miarowo, przejeżdżają ulicą Feliksa... ach, Feliks, tatku, jak mi Ciebire brakuje wzdycha anioł.....Wiatr zrywa się nagle i leci wysoko, wysoko.., jakby chciał przekazać Feliksowi te słowa. Na rowerze kołysze się mały koszyczek, a w nim dobra rada, uśmiech i ważne słowa... ,, rób to co kochasz, nie wstydź się, to co robisz jest piękne, uwierz w siebie, pokonaj lęk , podnieś wzrok i dumnie krocz do przodu.,,
        Na rowerze kołysze się mały koszyczek, w nim  jest śniadanko dla męża, ciepła herbatka w termosie, słodycze dla wnuków i smakołyki dla psów, kotów i Bóg jeden wie jeszcze czego, bo Anioł ma menażerię. Menażeria anioła ciągle się zmienia, bo to albo kotek bidulek, zbłąkany szukający domu, albo piesek z chorą łapką, wszyscy znajdują schronienie pod jego skrzydłami.
       Jedzie anioł przez miasto, wszyscy kłaniają się aniołowi i uśmiechają się do niego, bo mieszkańcy szanują anioła, a on dla  każdego ma ciepły uśmiech. Anioł ciągle się spieszy - na zebranie, na spotkanie, do doktora, do kościoła..... Ufff, wzdycha anioł teraz szybko do domu, bo już dzieci, wnuki czekają, smakołyki czas im przygotować.
       Wraca anioł do domu, w drzwiach mąż otula go swym czułym ramieniem, z pokoju wyglądają uśmiechnięte dzieci, wnuki hałasują w tle, a menażeria tuli się do jego nóg.
      Teraz już mogę odpocząć, wzdycha cicho anioł otulając się wełnianą chustą...

2 komentarze: